ZIMA JEST BLIŻEJ, NIŻ MYŚLISZ - Słów parę o przygotowaniu do sezonu 2019/2020

Spora część populacji naszego kraju okres wakacji kojarzy z błogimi dniami odpoczynku, urlopami, wyjazdami. Dla większości z nas ich koniec oznacza powrót do szarej codzienności. Istnieje jednak pewien procent społeczeństwa, dla której schyłek lata i początek jesieni oznacza wzmożoną aktywność w kierunku…...ZIMY. Tak! Wielkimi krokami zbliża się do nas sezon zimowy 2019/2020.

Okres jesienny to dobry czas, aby dobrze przygotować się do zbliżającego sezonu. Przygotować się tzn. zadbać nie tylko o sprzęt, którego będziemy używać, ale i o siebie. Nie dotyczy to tylko wprawionych w bojach weteranów tego sportu. Ci bardziej zaciekli systematycznie kręcą kilometry na rowerze oraz przerzucają tony żelaza na siłowni. Jednak dla wielu osób nowy sezon będzie pierwszym na dwóch deskach. „Białe szaleństwo” stawia przed organizmem bardzo specyficzny rodzaj obciążeń. Zwłaszcza osoby stawiające pierwsze kroki w tym sporcie sporo się muszą „napocić” wykonując pierwsze skręty pługiem na drętwych od siedzenia przez komputerem, sztywnych i napiętych nogach. Nie łudźcie się – wyrywając się na narty prosto sprzed telewizora po pierwszych dwóch-trzech zjazdach będziecie wykończeni. Warto więc już teraz pomyśleć o kondycyjnym przygotowaniu do zimowych wyzwań. Jestem zwolennikiem podejścia: „Małe kroki, wielkie rezultaty”. W internecie jest mnóstwo artykułów mówiących o tym, iż na dwa tygodnie przed planowanym wyjazdem warto „aktywować się z sofy lub fotela”. Fakt, dla wielu to jedyne, na co ich tryb życia pozwala i dobrze, że choć trochę postanawiają się rozruszać przed zimowym urlopem. Dla tych, którzy zdecydują się na odrobinę bardziej kompleksowe przygotowanie podpowiadam - warto zacząć od wprowadzenia do rytmu dnia paru przyzwyczajeń. Od kolokwialnej zamiany windy na schody, gdy tylko to możliwe, aż po częste spacery, bieganie czy dojazdy rowerem do pracy. Zwykłe codzienne czynności aktywujące ciało pozwolą na lepsze przygotowanie do sezonu.

Przykład - osoba dojeżdżająca do pracy/szkoły autobusem – dystans 3km. Pokonując tę trasę rowerem każdego dnia kręci 6 km. Zakładając początek sezonu w grudniu, od końca wakacji do tego czasu jest w stanie realnie przejechać 240 km. To już coś. Podsumowując - drobne czynności wprowadzające więcej aktywności w codzienne życie już teraz pozwolą na wypracowanie wstępnej kondycji pod pierwsze kroki na stoku.

O przygotowanie sprzętu do sezonu zimowego idealnie jest zatroszczyć się właśnie na jesień. Sukcesywnie rosnąca popularność sportów zimowych powoduje, iż serwisy narciarskie w okresie listopada i grudnia są przepełnione. Wówczas przygotowanie naszych desek będzie trwało, często i ponad tydzień. Warto więc już teraz pomyśleć o oddaniu nart w ręce specjalistów (Pozdrawiam @PROSHOP / @Skiturowe Beskidy Szczyrk :)) Osoby bardziej zaawansowane mogą pomyśleć o samodzielnym smarowaniu i ostrzeniu nart. O ile te czynności jesteśmy w stanie dobrze wykonać sami, o tyle wszelkie zaawansowane zabiegi na ślizgach nart wymagają użycia „ciężkiego sprzętu” - i - aby były wykonane właściwie - muszą być powierzone profesjonalistom w serwisie narciarskim. O samym przygotowaniu nart, ich mechanice działania i doborze ustawień pojawią się oddzielne, wyczerpujące teamat artykuły.

Pora więc odłożyć smartfona, wdrapać się po schodach, ściągnąć narty i zawieźć do serwisu. A w ramach przygotowania do sezonu zimowego wykorzystać okazję do dłuższego spaceru, ciesząc się ostatnimi dniami błogiego urlopowego wypoczynku, które zawsze mija zbyt prędko...

Udostępnij ten wpis

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz