Bo w narciarstwie najważniejsze są ……… buty?! cz. II

Bo w narciarstwie najważniejsze są ……… buty?!

Cz. 2 Dobór sprzętu

Część ta skierowana jest zarówno do „cywilnych” użytkowników stoków, jak i zawodników. Opisuje procedurę doboru butów zwłaszcza marek Atomic i Salomon. W ostatniej 3. części skupię się natomiast nad problematyką doboru ustawień butów, a także ich „tuningu” w sposób pozwalający na wyciśnięcie z nich maksimum możliwości – wiedza ta, dedykowana jest raczej zawodnikom, z pewnością amatorom jednak nie zaszkodzi. A zatem:

Jak dobrać i dopasować buty narciarskie?

Proces doboru butów narciarskich w zależności od ich przeznaczenia (rekreacyjne vs. sportowe (zawodnicze) należy zacząć od wskazania podstawowych różnic w konstrukcji i, co za tym idzie, parametrach butów. Dane zawarte w poniższym zestawieniu bazują na modelach Atomica dla osób dorosłych:

Parametr:

Rekreacyjne:

Sportowe:

Forward lean (Pochylenie do przodu)

13-17Stopni

16-18 Stopni

Kąt nachylenia stopy (Ramp angle)

0-3 stopni

3-4 stopni

Podniesienie pięty (Lift)

0-2mm

3-5mm

Szerokość

98-102 mm

92-96 mm

Canting (Pochylenie boczne)

0-1.5 stopnia

0-1.5 stopnia

Sztywność (Flex)

80-130

110-170

Pochylenie dolnej skorupy (Shell rotation)

3-4 stopnie

0 stopni

Objętość (Volume)

>1800 cc

>=1500 cc

Spoiler

Tak

Tak

Typ linera

Gruby, Miękki

Cienki, Twardy

Typ górnego paska

Rzep

Rzep, Booster

Podstawowe pytanie, na które należy sobie odpowiedzieć to:

Jakim typem narciarza jesteś i jakiej konstrukcji buta potrzebujesz?

Sprawdź, do której z pięciu grup należysz:

1. Początkujący – osoby zaczynające swoją przygodę na nartach. Potrzebują buta miękkiego i wygodnego, który nie będzie męczył nóg i zniechęcał do dalszej jazdy. Przecież nie ma nic gorszego niż bolesne początki ;)

2. Średnio zaawansowani – zjadą samodzielnie z niemal każdej góry, lecz ich technika jest w fazie przejściowej pomiędzy skrętami płóżnymi, a jazdą na krawędzi. Osoby te również wymagają niezbyt meczącego buta, ale czują, że ich początkowe, miękkie modele nie są już dla nich wystarczające. Jest to chyba największa grupa narciarzy. Wynika to z faktu, iż wiele osób zaczynało swoją przygodę na nartach prostych tzw. „ołówkach”, w których jazda na krawędzi była niezwykle wymagająca i trudna, a nawyki wyniesione z tamtych czasów pozostały…

3. Zaawansowani – jeżdżący na krawędzi, potrafią zjechać w tej sposób niemal każdy stok. Wymagają buta precyzyjnego, jednak wygodnego na tyle, by wytrwać cały dzień jazdy.

4. Okazjonalni zawodnicy – grupa zaawansowanych narciarzy, która od czasu do czasu trenuje lub zaczyna trenować na tyczkach. Osoby gotowe poświęcić trochę komfortu i wskoczyć w sportowe buty, jednak bez wchodzenia w skorupy o małej objętości, tzw. „race plug”.

5. Zawodnicy – dla nich liczą się tylko tyczki i czas. Latają 2h na treningu i okazyjnie przemykają po normalnym stoku zostawiając za sobą tylko precyzyjnie wycięte łuki. W tym przypadku komfort ma kwestię drugorzędną. But ma być wygodny, gdy jest rozpięty, natomiast na zapiętych klamrach trzymać jak imadło. Buty typowo zawodnicze są wąskie i mają małą objętość. Pozwala to zminimalizować ich masę, a także zostawia miejsce na spore kąty uzyskiwane na krawędziach.

Skoro określiliśmy już do której grupy narciarzy należymy i jednocześnie w jaką grupę sprzętu celujemy, pora na wybór modelu buta. Tutaj pojawia się kwestia:

Dobór odpowiedniej wartości twardości (flex) buta.

Jak wspomniałem w 1. części artykułu wartość ta nie jest standaryzowana globalnie. Z tej sytuacji są dwa wyjścia:

Pierwszym z nich jest orientacyjny dobór flexu w zależności od umiejętności i własnej wagi (im mniejsza waga, tym mniejszy flex). Kolejno dla grupy 1 i 2 buty o flexie od 80 do 110 będą wystarczające. Dla grupy 3 i 4 buty twardości 130, a piątej 140 i więcej. Metoda polecana dla ogółu narciarzy. Warto jednak skonsultować się z sprzedawcą, który powinien mieć wiedzę o najnowszych standardach i kategoryzacji danego modelu buta pod dany typ użytkownika.

Drugim, bardziej subtelnym podejściem, które dodatkowo uwzględnia siłę naszych mięśni nóg jest próba „przełamania” buta. Polega ona na tym, iż staramy się w zapiętym bucie podciągnąć stopy do góry, tak by zgiąć but poprzez nacisk na jego cholewkę. Jeśli poszło za prosto (praktycznie nie czuć oporu buta), but jest za miękki. Natomiast jeśli męczymy się próbując utrzymać naprężenie przez co najmniej 5 minut - jest za twardy. Metoda ta wymaga niestety trochę doświadczenia i raczej polecałbym ją zawodnikom, którzy wybierają buty o dużych twardościach.

Skoro wiemy już jakiego typu buty chcemy oraz dobraliśmy ich twardość, pora na wybór rozmiaru i konkretnego modelu, na którym możemy dalej pracować, podczas jego „personalizacji”. Podstawową kwestią jest dokładne zmierzenie długości i szerokości stopy, tak aby dobrze dobrać rozmiar.

Bardzo często podczas mierzenia okazuje się, iż nasze stopy są nierówne. To normalne, asymetria jest całkowicie naturalna. Trzymajmy się jednej zasady - dobieramy rozmiar zawsze do większej stopy. I bardzo ważna uwaga - but nie może gnieść, ani uwierać już na samym początku. Dopuszczalny jest minimalny dyskomfort np. punktowy i delikatny ucisk, który zostanie zniwelowany podczas ostatecznego dopasowywania (np. termoformowania). Dotyczy to zarówno butów rekreacyjnych, jak i sportowych. W butach sportowych, zwłaszcza tych o wąskiej skorupie, dopuszczalne jest minimalne uczucie „ciasności”, jednak nawet ono powinno zostać zniwelowane podczas finalnej personalizacji. Z bolącymi stopami nie jesteśmy w stanie efektywnie trenować, a co gorsza - może to prowadzić do odkształceń stopy. But musi być ciasny, gdy jest zapięty i wygodny na odpiętych klamrach.

Personalizacja

Gdy wybraliśmy już odpowiedni model buta, pora przejść do jego personalizacji. W zależności od przeznaczenia wygląda ona nieco inaczej. Składa się ona z kilku części. Te oznaczone na czerwono, są opcjonalne i szczególne polecane zawodnikom. Ich opis znajdzie się w 3. części artykułu.

1) Wykonanie wkładki pod stopę buta

2) Wykonanie indywidualnego buta wewnętrznego (Foam liner)

2) Termoformowanie buta

3) Odbarczanie - frezowanie skorupy w miejscach punktowego ucisk w wypadku, gdy ucisk po termoformowaniu nadal występuje

4) Ustawienie cantingu, czyli pochylenia górnej części skorupy buta

5) Zainstalowanie podniesienia („lifterów”) pod butem

6) Frezowanie („grindowanie”) półek buta, tak by spełniał standardy normy Din i wszedł w wiązania narciarskie

Opcjonalną, moim zdaniem niezbędną rzeczą, jest wykonanie personalizowanej wkładki pod stopę. Pozwala ona efektywnie odciążyć stopy podczas całodziennej jazdy, niweluje wady postawy i wady stóp, a także znacząco zwiększa komfort jazdy.

Dla większości użytkowników ostatnim etapem jest termoformowanie buta. Zarówno dla narciarzy, jak i serwisantów rozwiązanie to jest jednym z największych udogodnień w narciarskim świecie. But zewnętrzny (plastik) rozgrzewa się do 140 stopni. Następnie w tak nagrzaną skorupę, narciarz wkłada nogę z ubranym butem wewnętrznym. Po 5. minutach stania, na but zewnętrzny nakłada się specjalne pokrowce chłodzące. W efekcie tego procesu plastik rozszerza się w miejscach ucisku, a zwęża tam gdzie jest za dużo miejsca. Powstaje idealne dopasowanie. W rzadkich przypadkach, gdy mimo wszystko nadal występuje nacisk punktowy, wykonuje się „odbarczanie” buta. Procedura ta polega na sfrezowaniu plastiku skorupy zewnętrznej w miejscach nacisku punktowego.

Tak przygotowane buty powinny zapewnić nam komfort jazdy podczas zimowych wypadów na narty.

Przechowywanie i dbanie o buty narciarskie

Jak już właściwie dobierzemy sobie buty narciarskie warto o nie dbać, nie tylko w sezonie zimowym. Poniżej kilka wskazówek do wykorzystania:

1) Buty należy po każdym dniu wysuszyć. Ja osobiście polecam naturalne suszenie pod grzejnikiem, lub specjalnymi dedykowanymi do tych celów suszarkami.

2) Warto pilnować, aby buty podczas przechowywania i transportu miały lekko zapięte klamry. Pozwoli to uniknąć przypadkowego zahaczenia i np. urwania klamry podczas transportu. Warto używać też specjalnych toreb na buty narciarskie – minimalna inwestycja dająca maksymalny komfort narciarzowi i bezpieczeństwo sprzętu. W tegorocznej ofercie Atomica i Salomona jest co najmniej kilka modeli zasługujących na uwagę.

3) Raz na jakiś czas wyciągnąć but wewnętrzny ze skorupy, dokładnie go wysuszyć i zdezynfekować.

Procedura doboru butów narciarskich to niemal forma sztuki czasem wymagająca dosłownie „rzeźbienia” w plastiku. A wszystko to po to, abyśmy my, narciarze, byli zadowoleni.

Udostępnij ten wpis

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz