Koncepcja dopasowywania kijów nie jest nowa , gdyż już ponad 60 lat temu zwrócono uwagę na to, że nie wszyscy gracze mogą używać takich samych kijów.
Dzięki rozwojowi technologii, zmieniły się zasadniczo sposoby dopasowywania kijów, jednak problem pozostał ten sam - aby sprzęt był dostosowany przede wszystkim do możliwości i umiejętności indywidualnego gracza.
Nowe trzonki, nowe główki i uchwyty są modernizowane niemal każdego miesiąca i następnie masowo wypuszczane na rynek. Producenci obiecują graczom, że po zakupie tych kijów będą mogli uzyskać niższe wyniki, lepsze czucie i bardziej dokładne uderzenia.
Chociaż zachodzi duże prawdopodobieństwo, że najnowsza konstrukcja firmy X może dać lepszą grę jakiemuś graczowi N, to tak naprawdę nie wiadomo, który to dokładnie ma być gracz. Czy ten co ma 180cm wzrostu? Czy ten co ma 10 hcp, lub mniej? Czy może ten, który ma szybszy zamach? Może wreszcie taki, który spełnia wszystkie powyższe warunki?
Pomimo wielkich obietnic ze strony producentów, przeciętny handicap dla mężczyzn wciąż wynosi 19, a dla kobiet 26 i zmienił się tylko o ułamek jednego uderzenia od ponad 40 lat. Wynika więc z tego, że technologia i wielkie kampanie reklamowe nie spowodowały, że gracze grają lepiej.
Nie jest ważne czy gracz jest mężczyzną, kobietą, juniorem, początkującym, czy mistrzem kraju. Gdyby każdy z graczy miał sprzęt dopasowany do swojego unikalnego zamachu, przyjemność z gry na pewno byłaby większa i byłaby większa szansa na obniżenie handicapów.
Niestety, na świecie w ponad 70% przypadków sprzęt jest sprzedawany z tak zwanej "półki". Gracze zaopatrują się w lokalnym sklepie, przez internet, lub wysyłkowo. Mimo, iż płacą oni duże pieniądze za sprzęt markowy ze wszystkimi obietnicami ludzi od marketingu, ich gra się nie poprawia. Dlaczego?
Prawie cały asortyment sprzętu golfowego głównych producentów jest produkowany na liniach produkcyjnych według standartowych specyfikacji w szerokim zakresie tolerancji produkcyjnych. To po prostu znaczy, że jeżeli gracz ma tyle szczęścia, że "pasuje" do tych standartowych specyfikacji, to jeszcze musi mieć szczęście, że w jego przypadku tolerancje produkcyjne będą naprawdę ścisłe.
Niestety wielu graczy po wydaniu tysięcy złotych zauważa, że nie są jednymi z tych szczęśliwców, którzy kupili sobie lepszą grę, lecz są członkami szerokiej rzeszy tych, którzy kupili nic więcej jak tylko drogi, ładnie wyglądający, podchwytliwie reklamowany zestaw kijów.
I co teraz? Czy gracz może zwrócić te kije, którymi nie gra mu się dobrze? Przeważnie nie jest to możliwe. Jedynie w sytuacji, kiedy kije zostały zakupione w Pro Shop za radą Pro i ten zgodzi się na pewną adaptację kijów, mamy szansę na poprawę gry.
Jeżeli brzmi to jak horror, to nim jest.
Wielu graczy próbuje sobie "kupić" grę z prostych przyczyn - jest to wygodniejsze niż żmudne ćwiczenia na driving range, a także podnosi status gracza, który pojawia się na pierwszym tee z takimi samym sprzętem jaki został pokazany w TV na ostatnim turnieju PGA. Jednakże nikt nie zastanawia się nad tym, że prawie wszyscy zawodnicy grający w PGA Tour grają sprzętem dopasowanym, co pozwala im na wykorzystanie w pełni swoich możliwości. Prawidłowo dobrane kije pomagają wykorzystać potencjał grających na każdym poziomie. |